Katastrofa w drugiej połowie
Katastrofa w drugiej połowie
Hokeiści Pocztowca zakończyli już swój udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W pojedynku 1/8 finału pocztowcy przegrali z francuskim Saint Germain HC 5:7, mimo że do przerwy prowadzili 4:2.
Po pierwszych 35 minutach wydawało się, że poznaniacy powinni wywalczyć awans do ćwierćfinału. Dobra gra, szczególnie w końcówce pierwszej odsłony, dała podopiecznym trenera Zbigniewa Rachwalskiego pewne prowadzenie. Kiedy jeszcze w 37 minucie Marcin Królikowski obronił rzut karny wykonywany przez Charlesa Verriera, nadzieja na sukces jeszcze wzrosła. Niestety, całe nieszczęście rozpoczęło się w 48 minucie, kiedy Krzysztof Kmieć uderzył w laskę swojego rywala (piłka była już w innym miejscu boiska) i od razu powędrował na ławkę kar aż na 10 minut, otrzymując żółtą kartkę. Francuzi od razu rzucili się do ataku i wciągu dwóch minut doprowadzili do remisu 4:4. Zanim Kmieć wrócił na boisko, rywale po raz piąty pokonali Królikowskiego. Po takich ciosach pocztowcy nie potrafili się już podnieść i stracili szóstego gola po błędach w kryciu indywidualnym. Co prawda pięć minut przed ostatnią syreną Krzysztof Rachwalski strzelił kontanktową bramkę, jednak Francuzi przenieśli piłkę na połowę poznaniaków i wywalczyli jeszcze krótki róg. 50 sekund przed końcem cieszyli się z siódmej bramki i byli już pewni awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Po dobrej pierwszej połowie, pocztowcy wszystko stracili po przerwie. Rywale w całym spotkaniu wypracowali sobie sześć krótkich rogów i wykorzystali aż cztery z nich. Królikowski powinien wybronić przynajmniej ze dwa, niezbyt precyzyjne strzały. No i przede wszystkim nieodpowiedzialność Krzysztofa Kmiecia, który nie wytrzymał nerwowo tego starcia. Uderzył w laskę przeciwnika, kiedy było już dawno po sytuacji, w której obaj się przepychali. Szkoda też, że pocztowcy nie potrafili wypracować sobie więcej krótkich rogów. Jedynie wykorzystali dwa, jakie mieli w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie tych stałych fragmentów gry już nie było. Ta porażka nastąpiła więc trochę na własne życzenie. Teraz trzeba walczyć o mistrzostwo Polski i próbować w następnej edycji Ligi Mistrzów. Ale to dopiero jesienią tego roku.
1/8 finału Ligi Mistrzów
Saint Germain HC - Pocztowiec Poznań 7:5 (2:4)
1:0 - Gerome Branquart (3-krótki róg)
1:1 - Tomasz Górny (6)
2:1 - Pierre-Louis Verrier (22-krótki róg)
2:2 - Rafał Grotowski (27-karny)
2:3 - Zbigniew Juszczak (31-krótki róg)
2:4 - Zbigniew Juszczak (35-krótki róg)
3:4 - Charles Verrier (50-krótki róg)
4:4 - Baptiste Rogeau (52)
5:4 - Pierre-Louis Verrier (57)
6:4 - Lucas Sevestre (62)
6:5 - Krzysztof Rachwalski (65)
7:5 - Charles Verrier (70-krótki róg)
Pocztowiec grał w składzie: Marcin Królikowski - Krzysztof Wybieralski, Zbigniew Juszczak, Dariusz Małecki, Piotr Kozłowski - Krzysztof Kmieć - Tomasz Górny, Rafał Grotowski, Marcin Michniak - Mateusz Siejkowski, Krzysztof Rachwalski; na zmiany wchodzili - Piotr Mikuła i Karol Majchrzak.
- Zaloguj się, by odpowiadać
