Żeglarstwo

admin, ndz., 05/25/2008 - 20:50

Historia sekcji


Link do pełnej strony Koła Żeglarskiego KS Pocztowiec Poznań:

http://www.klubzeglarski.pol.pl/

O żeglowaniu w klubie sportowym POCZTOWIEC zaczęto myśleć w 1937 roku. Pięć lat po powstaniu klubu (1932), kilku członków sekcji kajakowej straciło zainteresowanie wiosłowaniem i zwrócili się w stronę innej dyscypliny związanej z wodą. Szczęśliwie wybrali żeglarstwo i skierowali swoją aktywność na wody jeziora Kiekrz, gdzie zwodowano dwa jachty typu P-7. W archiwach zachowały się nazwiska pierwszych sterników: Józef Skrukwa i Marian Burton.

To nie była żadna formalna struktura klubowa, ale tak się zaczęło….


Entuzjastom żeglarstwa dane były zaledwie trzy sezony, w których  uprawiano żeglarstwo rekreacyjnie. Lata II wojny światowej nie były dobrym okresem dla rozwoju pasji sportowych.


W 1945 r. klub POCZTOWIEC reaktywowano, a w jego ramach powstała oficjalnie Sekcja Sportów  Wodnych, w ramach której działali żeglarze. Skupiała ok. sześćdziesięciu członków z PPTiT.

Zakupiono nawet nowy sprzęt korzystając z dofinansowania Związków Zawodowych  i Dyrekcji PPTiT. Niestety, reorganizacja klubu z początku lat pięćdziesiątych nie sprzyjała konsolidacji jego członków, którzy rozproszyli się po kierskich klubach żeglarskich.


Przełomowym okazał się rok 1957, w którym nastąpiła wyraźna stabilizacja organizacyjna. Do macierzystej przystani pod nazwą ,,Sekcja Sportów Wodnych” klubu Pocztowiec w Kiekrzu zaczęli wracać starzy członkowie.  Mimo faktu, że w kiepskim stanie był zarówno sprzęt pływający jak i przystań, liczba członków rosła i skupiała nie tylko pracowników ale i młodzież. Część marzyła tylko o żeglowaniu, ale była również spora liczba myślących o współzawodnictwie sportowym. Rok 1957 był przełomem również w tym względzie. Oficjalnie uznaje się, że w tym właśnie roku zaczął się wyczyn żeglarski w Pocztowcu.


Konsekwentnie prowadzone szkolenia dały rezultat - w 1960r. Sekcja liczyła blisko 70 osób, w tym:

·         2 kapitanów sportowych,

·         12 sterników

·         15 żeglarzy

·         40 członków rekreacyjnie uprawiających żeglarstwo.

Kierownikiem Sekcji był Józef Skrukwa.


Nazwiska żeglarzy POCZTOWCA zaczynają pojawiać się na listach startowych regat i rankingach prowadzonych przez Związek Żeglarski.

Alina Maciejewska, Andrzej Jasiniak, Edmund Bittner, Stefan Kęsy, Stanisław Kujath, Roman Majewski, Adam Tuin to czołowi żeglarze klubu.

W 1965r. sport żeglarski w Sekcji uprawiało 75 osób. To zmusiło do intensyfikacji szkoleń, ale również zmobilizowało do kupna kilku nowych jachtów. W klubie pojawiły się sprawdzone i popularne konstrukcje takie jak: Omega, Słonka, O’k Dinghy, Cadet.

Na tych łódkach zanotowano pierwsze sukcesy – wicemistrzostwo Okręgu w klasie Omega (Jasiniak, Tuin) oraz 3 miejsce w mistrzostwach Polski w klasie Słonka (Bittner, Jasiniak).


W 1967 r. okazało się, że Sekcja Sportów Wodnych jest najliczniejszą w klubie POCZTOWIEC – liczyła wtedy 125 członków.

Baza lokalizacyjno-sprzętowa ograniczała dalszy rozwój Sekcji. Szczęśliwie, na ten okres przypadła budowa Ośrodka Wypoczynkowo-Sportowego w Kiekrzu, w ramach której powstał obiekt szkoleniowy i zaplecza technicznego dla Sekcji żeglarskiej. Budowę ukonczono w czerwcu 1973r. To nowe zaplecze, umiejętności i doświadczenie załóg w połączeniu z nowymi łódkami, które otrzymała Sekcja w 1975 roku (470 x2; 420 x2; Finn x2; Omega x2) zaowocowały dobrymi wynikami. Do 1979 roku załogi Pocztowca zdobyły 16 klas I,

36 klas II i 61 klas III.. Jak zwykle, za dobrymi wynikami – przyszedł sprzęt. W 1979r. Pocztowiec posiadał 10 łódek klasy Cadet, 10 klasy OPP, 6 O’k Dinghy, 3 klasy 470, 5 klasy 420, 7 klasy Finn, 3 klasy Omega i 1 turystyczną Venus.

Załogi prowadzone przez kadrę szkoleniową w składzie: Jan Szczyglewski, Zbigniew Wojciechowski, Robert Pic oraz Maciej Kaczmarek osiągnęły kilka znaczących sukcesów.

Aleksandra Jasiniak była trzykrotną mistrzynią Polski w klasi Finn (1980, 81, 82) a  Maria Burbeło w 1982 roku stanęła na tym samym podium – zajęła III miejsce. W tym samym roku junior Ryszard Polaczyk został mistrzem Polski w klasie Finn, w wyniku czego został członkiem kadry narodowej i pojechał na mistrzostwa Europy do Malmoe.

Jednym z punktów zwrotnych w historii klubu (1973 r.) był zakup łódek wyczynowych klasy Europa, co pozwoliło na stworzenie bardzo silnej grupy zawodników liczących się nie tylko w Polsce.


Prawie cała dekada lat dziewięćdziesiątych stała pod znakiem sukcesów Jacka Zbierskiego, który w klasie Europa zbierał laury na wszystkich akwenach.

Sukcesów sportowych było bardzo dużo zarówno na akwenach krajowych, europejskich oraz światowych. Nie zmieściłyby się w tym krótkim rysie historycznym. Zainteresowanych odsyłamy do załączonego wykazu.

Cały czas, równolegle z  wyczynem, aktywna była część turystyczna sekcji żeglarskiej.

Corocznie organizowane rejsy po wielkich jeziorach Mazurskich, Zalewu Szczecińskiego oraz Zatoki Gdańskiej przyciągały nowych miłośników żeglarstwa. Niezbędne kwalifikacje zdobywali oni na kursach prowadzonych w klubie Pocztowiec.

Podobnie jak w innych klubach kierskich, tak i w Pocztowcu prym w działaniu wiodły nazwiska, za którymi stały rody żeglarskie: Radomski, Bromka, Kaczmarek, Szmyt.


Pisząc historię sekcji żeglarskiej Pocztowca, nie sposób pominąć postaci komandora Tadeusza Żukowskiego, który sprawuje funkcję od 1971r. Łatwo policzyć, że to już 37 lat, na które przypadły największe osiągnięcia sportowe załóg żeglasrskch Pocztowca.

Wiadomo, że żeglarstwo jest sportem bardzo absorbującym. I to pod wieloma względami. Wyszkolenie wysokiej klasy zawodnika wymaga długiego czasu oraz dużych pieniędzy. Wyczynowe łódki kosztują bajońskie sumy. Wyjazdy na regaty związane są również z dużymi wydatkami. Te nieograniczone potrzeby w zderzeniu z ograniczonymi zasobami (normalna ekonomia) spowodowały w końcu, że sponsorzy nie wytrzymali obciążeń finansowych.


W 2002 roku nastąpił moment, w którym trzeba było zlikwidować część wyczynową sekcji żeglarskiej. Władze klubu słusznie uznały, że doświadczeni i waleczni zawodnicy muszą mieć możliwość kontynuacji wyczynu w innych klubach rezydujących w Kiekrzu. Bratnie kluby JKW i AZS chętnie przygarnęły załogi wraz ze sprzętem.

W klubie, w barwach Pocztowca, została część miłośników żeglarstwa zasadniczo uprawiająca turystykę wodną. Wszystko na zasadach samofinansowania, na własnych łódkach z wszystkimi problemami związanymi z utrzymaniem sprzętu w pełnej sprawności.


Celowo jednak napisałem ,,zasadniczo”, ponieważ po krótkim okresie zastoju (każdy musi się wpasować w nowy zupełnie układ, również finansowy), członkowie klubu spostrzegli, że życie na akwenie kierskim toczy się dalej. Zobaczyli, że nie tylko Pocztowiec stanął przed problemami finansowymi. Inne kluby również. Ale we wszystkich pozostała chęć walki i nieustająca potrzeba równania się z innymi. A taką możliwość dają tylko regaty.


Kalendarz WOZŻ  przewiduje w każdym sezonie wiele imprez, w których startują jachty turystyczne. Członkowie KS Pocztowiec coraz częściej startują w regatach i lokują się w czubie stawki. Mało tego – biorą się z sukcesem za organizację takich imprez.

Bo nie ma niczego piękniejszego, niż linia startu pełna jachtów ostro idących na wiatr…